Hejnał na deser z okazji 750-lecia lokacji Krakowa

Słuchaj podcastu tutaj:

Była to jedna z corocznych wizyt w domu rodziców niedaleko Krakowa. Był rok 2007. Wiadomo, kiedy się gdzieś mieszka lub często bywa to zwykle planowanie wycieczek w te miejsca nie jest sprawą oczywistą. No i tak też było tym razem. Pewnie gdzieś po drodze z Lotniska w Balicach mignęło nam przed oczami obwieszczenie o 750-leciu fundacji naszej Cracovii, więc nie można było takiej akcji w ogóle przepuścić!

Nie każdy wie o co z tym Krakowem chodzi. Jedni mówią, że to dwa miasta były, inni o smoku i Kraku, jeszcze inni o Wandzie, która Niemca nie chciała. Jest i Bazyliszek, no i Pan Twardowski oczywiście. No, legend aż się roi, ale gdzie tu iść i na co patrzeć kiedy 750-e urodziny się świętuje?

To proste, tam gdzie zawsze 🙂 Na Floriańską, w stronę Rynku a potem to już samo się idzie.

Tylko zanim wkroczycie w objęcia pozostałości średniowiecznych murów Krakowa, a dostaniecie się tam Bramą Floriańską, trzeba wam moi drodzy poznać budowlę nie zwyczajną; piękną i bogatą architektonicznie, będącą niezwykłą ozdobą Plant, ale przede wszystkim budowlą której funkcję mało kto rozumie, a już z pewnością mało kto ogląda od środka. A mianowicie Barbakan. Obecnie można zwiedzać od środy do niedzieli w godzinach 10-17

Barbakan w średniowiecznym Krakowie służył jako przedbrama do miasta. Wjazd do niego znajdował się po prawej stronie, nie od frontu, co w razie ataku umożliwiało ostrzał flankowy, czyli z boku. Jego głównym celem była obrona wjazdu do miasta. Warto stanąć przy murze Barbakanu i spojrzeć w górę. Zobaczycie tam prostokątne otwory, które również służyły celom obronnym, tak zwane machikuły, przez które można było atakujących polewać wrzącą smołą na przykład.

Średniowieczny Barbakan oraz mury Krakowa (źródło foto – wiki)

Miasto samo w sobie otoczone było murami, w których co jakiś czas pojawiała się wieża. Obecnie tych baszt pozostało tylko trzy: Pasamoników, Ciesielska i Stolarska, ponieważ niestety w XIX wieku nastąpiła tzw. burzymurka na ziemiach Rzeczypospolite,j w czasie której średniowieczne mury miasta Kraka nie zostały oszczędzone, poza widocznym fragmentem w okolicach Bramy Floriańskiej, do której wjeżdżało się kiedyś przez Barbakan i najstarszą bramą Rzeźniczą, która jest częścią zabudowań klasztoru na Gródku.

Kto przeszedł przez Bramę Floriańską już wie gdzie jest i dokąd podąża. A mianowicie prosto przed siebie, gdzie na horyzoncie jawi się sylwetka przepięknego Kościoła Mariackiego.

Na początek jednak mijamy mury, które obwieszone są rękodziełami i obrazami, kilka metrów dalej po lewej dom Jana Matejki, po prawej knajpa Pod Złotą Pipą, Hotel pod Różą, który był pierwszym hotelem w Krakowie i faktycznie zaczął swą karierę jako zajazd ze stajnią dla koni. Obecnie Hotel mieści się w dawnym, renesansowym pałacu Prospera Provany, dworzanina królowej Bony. Od XVII wieku przyjmuje najznamienitszych gości. Zatrzymywali się tu, między innymi, car rosyjski Aleksander I, wielki książę Konstanty, poseł perski do Napoleona – Mohamed Riza, Franciszek Liszt i Honoré de Balzac.
A przez kilka pięknych lat rolę jego kierownika sprawował jeden z moich ulubionych wykładowców na uniwersytecie, który kochał to miejsce ponad wszystko.

Na Floriańskiej malował też kiedyś fajne karykatury Włodek Gonczarenko. W życiu poza Floriańską, Włodek jest ukraińskiego pochodzenia malarzem o niezwykłym talencie, który wybrał Kraków na swój dom.

Grzechem byłoby zapomnieć o Gruzińskim Chaczapuri. na rogu z Marka. Restauracja ta pojawiła się za moich czasów studenckich i Lawasz, który tam robili normalnie roztapiał mózg. Niesamowita sprawa i mam nadzieję, że nadal można liczyć na jakość za dobre pieniądze.

Rocznica lokacji miasta Krakowa to jednak nie byle gradka i nie jakaś tam Noc Muzeów. To mega impra z darmowym wstępem do miejsc normalnie niedostępnych, artyści na ulicach, korowody, pochody, kwiaty, muzyka, fajerwerki. No ale przede wszystkich wszechobecna historia.

Niewiele jest miast, które poszczycić się mogą tytułem Europejskiego Miasta Kultury, gdzie średniowiecze miesza się z wiekiem XXI. Gdzie więcej artystów i studentów niż mieszkańców, gdzie łatwiej spotkać Żyda w tradycyjnym stroju i z pejsami zwisającymi spod kapelusza niż w Izraelu i gdzie jak się wychodzi z domu, to idzie się na pole 🙂

Wreszcie, kto słyszał, ten wie, że to w Krakowie, co godzinę cały Rynek wypełniają tłumy by zadrzeć głowy w górę i obserwować niezwykłe widowisko jakim jest hejnał z wieży mariackiej.

Wieża mariacka to oczywiście wieża Kościoła Najświętszej Marii Panny. Maria = mariacki

Legenda o hejnale mariackim nawiązuje do historycznych wydarzeń mających miejsce w 1241 roku, gdy oddziały tatarskie zaatakowały miasto Kraków. Średniowiecznym zwyczajem było czatowanie strażnika na wieży i ostrzeganie miasta w razie niebezpieczeństw. Legenda opowiada o czasach, gdy ziemie polskie były pustoszone przez Tatarów, którzy w pewnym momencie postanowili napaść na Sandomierz i Kraków.

Pewnego ranka, kiedy wszyscy w Krakowie jeszcze spali, wokół unosiła się gęsta mgła a półmrok wciąż nie ustąpił światłu dnia, hordy Tatarów podkradły się cichaczem pod mury miasta. Trębacz pracujący w Kościele Mariackim jak co dzień wybierał się na wieżę. Gdy był już na jej szczycie, przygotowując się do pracy ujrzał przed bramami miasta całe zastępy armii wroga. Czym prędzej postanowił ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem, trąbiąc w instrument z całych sił. Początkowo zaspani mieszkańcy miasta nie reagowali, jednak po chwili zrozumieli, że wzmożone trąbienie jest ostrzeżeniem.

Tatarzy rozgniewani czujnością hejnalisty przeszyli jego gardło strzałą z łuku urywając zawodzenie trąbki. Każdy, kto mógł, chwycił jednakże za broń i wkrótce rozpętała się prawdziwa walka o Kraków, której wojska wroga nie uniosły.

Pamięć o odwadze trębacza rozeszła się po świecie i od czasu najazdu Tatarów hejnał wygrywano z Hejnalicy na mariackiej wieży nieprzerwanie aż do końca XVIII wieku, kiedy to na jakiś czas konieczne było wycofanie funkcji hejnalisty z powodu braku możliwości finansowania takiego pracownika. Zwyczaj ten powrócił do Krakowa gdy prywatni darczyńcy – Tomasz i Julianna Krzyżanowscy ofiarowali w testamencie sporą sumę pieniędzy na utrzymanie trębacza. Od 1810 do 1939 roku hejnał znów zatem rozbrzmiewał bez przeszkód każdego dnia. Zakazano go jedynie w okresie okupacji hitlerowskiej. Po pewnym czasie Niemcy zgodzili się, by z wieży trąbiono o godzinie dwunastej i dziewiętnastej. Hejnał krakowski ma tak wielkie znaczenie dla Polaków, że w latach 20. XX wieku Polska Rozgłośnia Radiowa rozpoczęła zwyczaj bezpośredniej transmisji z wieży. Hejnał rozbrzmiewa zatem dokładnie tak samo jak tego pamiętnego dnia również w eterze, zawsze o godzinie dwunastej w południe.

Kiedy byłam małą dziewczynką i telewizja czarno-biała mnie nie kręciła (kolorowa też mnie wyjątkowo nie kręci) często słuchałam z mamą właśnie radia; hejnału i bajek czytanych dzieciom na antenie. To z tych oto czasów pochodzi cała moja wiedza życiowa. Ah no i te najpiękniejsze piosenki dla dzieci, których już nikt nie słucha.

A skoro mowa o Kościele Mariackim, to zapewne trzeba by wspomnieć o co najmniej trzech rzeczach. Mianowice: 1. Drewniany ołtarz w wykonaniu Wita Stwosza, 2. Żółta ciżemka i wreszcie 3. Polski gotyk.

Dlatego też ten kościół – legenda zasługuje na własną historię.

Tak więc do następnego razu!

Anka

One-Time
Monthly
Yearly

Make a one-time donation

Make a monthly donation

Make a yearly donation

Choose an amount

20.00 PLN
60.00 PLN
400.00 PLN
20.00 PLN
60.00 PLN
400.00 PLN
20.00 PLN
60.00 PLN
400.00 PLN

Or enter a custom amount

PLN

Your contribution is appreciated.

Your contribution is appreciated.

Your contribution is appreciated.

DonateDonate monthlyDonate yearly

See the English version of this article here:

2 thoughts on “Hejnał na deser z okazji 750-lecia lokacji Krakowa

  1. Pingback: Wawel – jedna z siedmiu czakr świata – Dreams Do Come True

  2. Pingback: Hejnał for dessert on the 750th anniversary of the founding of Kraków – Dreams Do Come True

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s